Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Marsala for green eyes





Tak jak obiecałam przyszedł czas na makijaże dla szerszej gamy kolorystycznej tęczówek niż moja nudna brązowa;) Nie mam niesty żadnej modelki, więc musiałam posłużyć się bardzo prymitywną wizualizacją koloru w GIMPie, wybaczcie mój brak umiejętności w tym zakresie;) Na pierwszy rzut poszło zielone oczko, komponując makijaż wybierałam kolory, które właśnie zieleń podkreślą najbardziej, lecz makijaż będzie świetnie prezentował się przy szarych oraz niebieskich oczach. Jeśli któraś z was pokusi się o jego odwzorowanie koniecznie dajcie znać, ponieważ bardzo ciekawa jestem efektu "na żywo":)
Jeśli chodzi o cienie ja, jak zwykle, sięgnełam po chińczyka, ale tą gamę kolorystyczną znajdziecie w bardzo popularnej palecie Makeup Revolution Iconic 3 lub droższej wersji Urban Decay Naked 3.
Poniżej zamieściłam jeszcze 2 zdjęcia z moją tęczówką, bo mi osobiście te kolorki do brązu też się podobają, i chciałam pokazać jak fajnie migoczą te cienie w powiększeniu, ponieważ tylko na 2 zdjęciach focus akurat skupił się na końcówkach rzęs pięknie "rozmywając" blask cienia w tle;)

Jeśli podoba wam się makijaż bardzo gorąco proszę o serduszko klik--> https://www.makeupgeek.com/idea-gallery/look/marsala-for-green-eyes/

Koniec gadania, wracamy do wykonania makijażu:)
  (uniwersalna graficzna forma nie uwzględnia mojej specyficznej budowy oka i pozwala dopasować makijaż do własnych warunków dlatego zdecydowałam się na zastosowanie takich schematów, na czerwono zawsze zaznaczony jest dany "obszar roboczy")

 Na cały "obszar roboczy" nakładamy bazę/korektor, pod sam łuk brwiowy nakładamy matowy, bardzo jasny beż.

 Resztę łuku brwiowego po granicę z powieką ruchomą pokrywamy matowym różem.

 Pędzelkiem-kuleczką zaznaczamy załamanie powieki skupiając się na zewnętrznej części delikatnie wyciągając kocie oko, używamy ciepłego matowego brązu.

 Cały łuk załamania i nasz ciepły brąz blendujemy puchatym pędzelkiem używając "brudnego" matowego łososiowego koloru.

Na zewnętrzny kącik powieki ruchomej nakładamy metaliczną miedź a na wewnętrzny metaliczne złoto, używam małego precyzyjnego pędzelka. Można użyć tylko jednego z tych kolorów ale tym sposobem oko nabiera fejnego trójwymiaru;)

 Środek powieki ruchomej pokrywam iskrzącym różem używając zwilżonego pędzelka do korektora.

 Wewnętrzny kącik oka rozświetlam jasnym różem (użyłam rozświetlacza MuR Peach Lights-ma piękny lodowo-różowy odcień).

 Na dolną powiekę (tuż pod linią rzęs) nakładam metaliczną marsalę.

 Granicę marsali (poniżej) rozcieram matowym czekoladowym brązem wymieszanym z odrobiną matowego różu, użuwam płaskiego pędzelka o krótkim włosiu.
Rysuję kreskę eyelinerem, tuszuję rzęsy i gotowe:)

wtorek, 24 marca 2015

old gold in a purple ash (+aktualizacja-tutorial)





Wpadł mi dziś w ręce zapomniany lecz bardzo wyjątkowy cień w kolorze starego złota. Na zdjęciach nie wygląda aż tak imponująco jak w rzeczywistości, szkoda że nie mam lepszego sprzętu lub chociaż lampy pierścieniowej:( Nie mogę sobie przypomnieć skąd go mam, firma na opakowaniu to Green Cosmetics z Krakowa, nie znalazłam ich w sieci, gdyby ktoś miał jakieś namiary to koniecznie dajcie znać:) Cień jest wypiekany i ma niemal kremową konsystencję, coś jak folie z Makeup Revolution ale o powalająco fantastycznej pigmentacji. Wydaje mi się że Sugarpill ma bardzo podobny kolor w swojej kolekcji, pigment nosi nazwę Utopia, lecz nie widziałam go na żywo. Piękny, matowy, purpurowy cień, który mam na całej długości załamania to Sensique Velvet Touch nr 155, reszta makijażu opiera się o paletkę MuR Essential Mattes 2 i jak zwykle perełki z chińczyka;) 
Tutorial ukaże się pod koniec tygodnia, ponieważ dziś ciśnienie miażdży mi głowę i nie jestem w stanie długo patrzeć w ekran laptopa a póżniej czeka mnie kilka wyjazdów.
Więc do zobaczenia:)
Buziaczki;* Minnie

***AKTUALIZACJA***

Choróbsko rozłożyło mnie ostatnio na łopatki dlatego tak długo nie dodawałam tutorialu do tego makijażu, ale w końcu wracam do żywych i nadrabiam zaległości;)

 Na obszar pod łukiem brwiowym nanosimy korektor i matowimy pudrem.

 Miękką, czarną kredkę nanosimy za cała długość załamania zozcierając powyżej opuszkiem palca. 

 Tą samą kredka malujemy dolną powiekę nie dociągając jednak do końca wewnętrznej części oka.

 Powyżej załamania naszą czarną bazę rozcieramy chłodnym, matowym brązem (użyłam najciemniejszego koloru z paletki MUR Essential Mattes 2).

 Sięgamy po prezyzyjny pędzelek typu kulka i po ciemny, matowy popielaty śliwkowy, mocno zaznaczamy załamanie powieki podążając za naturalnym łukiem oka, rozcieramy od lewej do prawej. (cień którego użyłam to Sensique velvet touch 155)

 Tym samym cieniem zaznaczamy dolna powiekę.

 Na całą powieke ruchomą nakładam wypiekany zimno-złoty cień używając pędzelka do korektora. 
Do tej pory nie dowiedziałam się nic o tym cieniu ale mam kilka rad które idealnie sprawdzą się w tym makijażu:
-po pierwsze możecie użyć dowolnego złotego cienia metalicznego (każda firma z każdej półki cenowej takowy posiada) ale użyjcie go NA MOKRO, wystarczy zwilżyć pędzelek w zwykłej wodzie, odsączyć nadmiar w chusteczkę i zaaplikować cień, nakładamy go wtedy jakbyśmy używały prawdziwych farb;) kolor jest wtedy o wiele bardziej intensywny i błyszczący
-po drugie na złoty cień można nałożyć pigment lub bardzo drobny brokat, efekt jest jeszcze lepszy
-po trzecie jeśli dysponujecie duża gamą kosmetyków polecam cienie foliowe, najtańsza opcja Makeup Revolution Awesome Metals Rose Gold, ale nie polecam nakładać ich na płyn tylko wklepać palcem lekko posuwistymi ruchami;)

 Pencil brush'em i szampańskim cieniem zaznaczamy precyzyjnie wewnętrzny kącik lekko przeciągając kolor na dolną powiekę.

Odrobiną metalicznego fioletu dodaję blasku dolnej powiece, maluję obszar tylko najbliżej rzęs.
Linię wodną maluję kholem, do tego tusz i klasyczna kreska eyelinerem.
Oj... właśnie zauważyłam, że w zasadzie mógł być jeszcze jeden krok, ale nie jest konieczny, mianowicie ja w swoim makijażu przyciemniłam zewnętrzny kącik powieki ruchomej czarnym metalicznym cieniem, tak to jest jak się rozwleka wszystko w czasie;)

wtorek, 17 marca 2015

Arabian gold


 


Zapraszam na orientalny tutorial ze złotem na dwa sposoby;)

 (uniwersalna graficzna forma nie uwzględnia mojej specyficznej budowy oka i pozwala dopasować makijaż do własnych warunków dlatego zdecydowałam się na zastosowanie takich schematów, na czerwono zawsze zaznaczony jest dany "obszar roboczy")

 Na łuk brwiowy nanosimy korektor i matowimy pudrem lub beżowym cieniem.

 Nakładamy czarną bazę (kredka, eyeliner, kremowy cień) nadając jej orientalny kształt, trudno mi opisać ten krok więc sugerujcie się bardziej rysunkiem;) chodzi o to aby wyciągnąć kształt klasycznego migdałka jak najbardziej w kierunku zakończenia brwi ale nie malulemy całej powieki ruchomej zostawiając mały obszar obok wewnętrznego kącika, granice rozcieramy palcem.

 Ta sama baza ląduje na połowie dolnej powieki na grubości "poduszeczki" pod okiem, jeśli nie jest u was mocno zaznaczona napnijcie mieśnie oka podczas mrużenia wtedy widać dokładnie ten kształt.

 Na całą czarną bazę (na dole również) nakładamy czarny, matowy cień.

 Blendujemy granice czarnego cienia za pomocą ciemnego, ciepłego, matowego brązu.

 Sięgamy po jasne, satynowe złoto i pędzelek kuleczkę i nakładamy od wewnętrznego kącika po czarny cień.

 Granicę z czarnią delikatnie rozcieramy metaliczną miedzią.

 Mocno napigmentowanym, intensywnym, złotem i małym precyzyjnym pędzelkiem zaznaczamy dolną powiekę od wewnętrznego kącika oka zachodząc kolorem na czerń, dla spotęgowania efektu możemy użyć cienia na mokro zwilżając pędzelek wodą lub mieszając cień z przeźroczystą bazą w płynie.

Na tym etapie można też przykleić brokat, ja użyłam małych "piegów" złoto-hologramowych, kleimy na specjalny klej do brokatu lub bezbarwny eyeliner, zaczynamy od łączenia czarnego cienia ze złotem i wyciągamy w kierunku złota na dł. około 1cm.

Na koniec rysujemy kreskę eyelinerem z ostrym dziubkiem w wewnętrznym kąciku po czarny cień (dalej nie ma takiej konieczności bo i tak jej nie widać), malujemy na czarno linię wodną, tuszujemy rzęsy, lub/i doklejamy sztuczne.

Gotowe;)