Pokazywanie postów oznaczonych etykietą purple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą purple. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2015

from day to night



Dziś przedstawiam wam jeden z moich sprawdzonych sposobów na błyskawiczną przemianę makijażu dziennego na wieczorowy. Jeśli zdarza się wam czasem, tak jak mi, jakieś nieoczekiwane wyjście na wieczór a nie macie czasu na zrobienie nowego makijażu moje proste triki mogą okazać się dla was przydatne;)

W makijażu dziennym (pierwsze zdjęcie) postawiłam na delikatne, matowe, wiosenne barwy. Na powiekę ruchomą nałożyłam jasny róż, obszar pod brwią delikatnie rozjaśniłam bielą, załamanie i dolna powiekę zaznaczyłam fioletem a łuk brwiowy wycieniowałam ciepłym brzoskwiniowym kolorkiem. Do tego delikatna kreseczka eyelinerem i beżowa kredka na linię wodną.

Wersja wieczorowa (zdjęcie drugie) wymagała zaledwie 3 kroków. Biorąc na pędzelek więcej fioletu wzmocniłam cieniowanie dolnej powieki wyciągając kolor na zewnątrz oka tworząc tym samym bardziej wyraźne kocie oko. Beżową kredkę zastąpił czarny khol (który dodatkowo zmniejsza widoczne znaki zmęczenia oka i redukuje czerwone żyłki), a na koniec przedłużyłam jedynie ogonek jaskółki tak aby makijaż był bardziej harmonijny i nieco bardziej seksowny;) I gotowe, bez stresu, kombinowania i co najważniejsze bardzo szybko:)

[ogólne cieniowanie na drugim zdjęciu może wydawać się mocniejsze przez zmianę oświetlenia na sztuczne co widać w lampeczkach odbijających się w oku ale nie było poprawiane]

wtorek, 24 marca 2015

old gold in a purple ash (+aktualizacja-tutorial)





Wpadł mi dziś w ręce zapomniany lecz bardzo wyjątkowy cień w kolorze starego złota. Na zdjęciach nie wygląda aż tak imponująco jak w rzeczywistości, szkoda że nie mam lepszego sprzętu lub chociaż lampy pierścieniowej:( Nie mogę sobie przypomnieć skąd go mam, firma na opakowaniu to Green Cosmetics z Krakowa, nie znalazłam ich w sieci, gdyby ktoś miał jakieś namiary to koniecznie dajcie znać:) Cień jest wypiekany i ma niemal kremową konsystencję, coś jak folie z Makeup Revolution ale o powalająco fantastycznej pigmentacji. Wydaje mi się że Sugarpill ma bardzo podobny kolor w swojej kolekcji, pigment nosi nazwę Utopia, lecz nie widziałam go na żywo. Piękny, matowy, purpurowy cień, który mam na całej długości załamania to Sensique Velvet Touch nr 155, reszta makijażu opiera się o paletkę MuR Essential Mattes 2 i jak zwykle perełki z chińczyka;) 
Tutorial ukaże się pod koniec tygodnia, ponieważ dziś ciśnienie miażdży mi głowę i nie jestem w stanie długo patrzeć w ekran laptopa a póżniej czeka mnie kilka wyjazdów.
Więc do zobaczenia:)
Buziaczki;* Minnie

***AKTUALIZACJA***

Choróbsko rozłożyło mnie ostatnio na łopatki dlatego tak długo nie dodawałam tutorialu do tego makijażu, ale w końcu wracam do żywych i nadrabiam zaległości;)

 Na obszar pod łukiem brwiowym nanosimy korektor i matowimy pudrem.

 Miękką, czarną kredkę nanosimy za cała długość załamania zozcierając powyżej opuszkiem palca. 

 Tą samą kredka malujemy dolną powiekę nie dociągając jednak do końca wewnętrznej części oka.

 Powyżej załamania naszą czarną bazę rozcieramy chłodnym, matowym brązem (użyłam najciemniejszego koloru z paletki MUR Essential Mattes 2).

 Sięgamy po prezyzyjny pędzelek typu kulka i po ciemny, matowy popielaty śliwkowy, mocno zaznaczamy załamanie powieki podążając za naturalnym łukiem oka, rozcieramy od lewej do prawej. (cień którego użyłam to Sensique velvet touch 155)

 Tym samym cieniem zaznaczamy dolna powiekę.

 Na całą powieke ruchomą nakładam wypiekany zimno-złoty cień używając pędzelka do korektora. 
Do tej pory nie dowiedziałam się nic o tym cieniu ale mam kilka rad które idealnie sprawdzą się w tym makijażu:
-po pierwsze możecie użyć dowolnego złotego cienia metalicznego (każda firma z każdej półki cenowej takowy posiada) ale użyjcie go NA MOKRO, wystarczy zwilżyć pędzelek w zwykłej wodzie, odsączyć nadmiar w chusteczkę i zaaplikować cień, nakładamy go wtedy jakbyśmy używały prawdziwych farb;) kolor jest wtedy o wiele bardziej intensywny i błyszczący
-po drugie na złoty cień można nałożyć pigment lub bardzo drobny brokat, efekt jest jeszcze lepszy
-po trzecie jeśli dysponujecie duża gamą kosmetyków polecam cienie foliowe, najtańsza opcja Makeup Revolution Awesome Metals Rose Gold, ale nie polecam nakładać ich na płyn tylko wklepać palcem lekko posuwistymi ruchami;)

 Pencil brush'em i szampańskim cieniem zaznaczamy precyzyjnie wewnętrzny kącik lekko przeciągając kolor na dolną powiekę.

Odrobiną metalicznego fioletu dodaję blasku dolnej powiece, maluję obszar tylko najbliżej rzęs.
Linię wodną maluję kholem, do tego tusz i klasyczna kreska eyelinerem.
Oj... właśnie zauważyłam, że w zasadzie mógł być jeszcze jeden krok, ale nie jest konieczny, mianowicie ja w swoim makijażu przyciemniłam zewnętrzny kącik powieki ruchomej czarnym metalicznym cieniem, tak to jest jak się rozwleka wszystko w czasie;)

piątek, 20 marca 2015

Parrot




Zapraszam na tutorial dzięki któremu stworzycie na oku prawdziwą, egzotyczną papużkę;)

 (uniwersalna graficzna forma nie uwzględnia mojej specyficznej budowy oka i pozwala dopasować makijaż do własnych warunków dlatego zdecydowałam się na zastosowanie takich schematów, na czerwono zawsze zaznaczony jest dany "obszar roboczy")


Zaczynamy jak zwylke od nałożenia korektora na cały obszar roboczy i zmatowienia łuku brwiowego.
W załamaniu powieki i nieco powyżej nakładamy matową fuksję wpadającą w purpurę (na całej długości oka), blendujemy puchatym pędzelkiem podążając za naturalnym łukiem oka od lewej do prawej. 

Płaskim pędzelkiem o syntetycznym włosiu nakładamy metaliczną, morską zieleń na całą powiekę ruchomą.

 Sięgamy po matowy, czarny cień i precyzyjny, płaski pędzelek z krótkim włosiem i nakładamy go w załamaniu powieki rozierając granicę fuksji i zieleni, lekko zachodzimy kolorem na zewnętrzny kącik powieki, przed tym krokiem warto jednak nałożyć czarną kredkę w załamaniu aby czerń była mocniejsza (ja tego nie zrobiłam dlatego na zdjęciach widzicie, że czerń jest wręcz szara i kiepsko to wygląda ale przepadło ;P ).

Teraz rysujemy cienką kreskę czarnym eyelinerem ( tak teraz;) )
Następnie wracamy do naszego małego, płaskiego pędzelka i do czerni, rozcieramy cały ogonek naszej kreski i przeciągamy kolor na dolną powiekę na ok. 1/3 długości, a do połowy oka prowadzimy cienki pasek koloru pod poduszeczką dolnej powieki.
 Sięgamy po głeboki kobalt i precyzyjnym pędzelkiem typu pencil brush nakładamy go na środek dolnej powieki uzupełnając czarny cień. 

 Precyzyjnym pędzelkiem nakładamy neonową, limonkową zieleń koncentrując się na wewnętrznym kąciku oka i zachodzimy kolorem na powiekę ruchomą i dolną w stronę kobaltu.
Odrobiną soczystej zieleni uzupełniamy łączenie kobaltu z limonką.
Czarną kredką malujemy linię wodną, tuszujemy rzęsy.

Gotowe:)